Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
.

111463. archiwum, autorka, przytuleni, dodaj.


.

02.07.2010

i jeśli coś nie tak, nie biegnij z tym do mnie
nie pokaże Ci tego jak bardzo zależy mi na Tobie.
O żelkach i czerwonym rowerze Gabrysia.
Zacznijmy od czerwonego roweru. Właścicielem jest pewien Gabryś a raczej jego tato. Mianowicie tato Pana G. dostał tą cudowną machinę na swoją komunię ok 30 lat temu. Jestem świadkiem, że po dziś dzień całkiem nieźle się sprawuje choć niekiedy zdarza się, że łańcuch ucieka od zębatek. Ale to nic. Dziś zdarzyła się taka przygoda... A więc Gabryś i Marek poszli ze mną do Tesco po szampon, taki morski do mycia moich cudnych rudawych włosów. Staliśmy w kolejce i rozmowy schodziły na dziwaczne tematy, ale znośne. Po wyjściu z Tesco chcieliśmy udać się wszyscy do Centrum, ale po drodze Gabryś spotkał jakąś dziewczynę (bliżej nieznaną mi i Markowi). Poszedł do niej zostawiając nam swój czerwony rower pod opieką. Czekaliśmy z Markiem dość długo. Aby nie stać jak głupie cioty na chodniku to przeszliśmy na drugą stronę ulicy i przycupnęliśmy na trawniku obok szkoły. Zjadały nas komary podczas niecierpliwego oczekiwania na naszego druha a zarazem właściciela fantastycznej, ponadczasowej machiny. Po jakimś czasie przybył i powędrowaliśmy do centrum w interesie zakupu puszki z żarełkiem dla mojego pupilka. Dotarłszy do docelowego miejsca, nabyłam karmę Pedigri dla juniorów z kurczakiem i powędrowałam do kasy by zapłacić za zakupy. Zauważyłam, że Gabriel zaopatrzył się w Tymbark a Marek niestety z pustymi rękami, ale zadowolony pożegnał grzecznie panią w kasie i wyszedł. Odprowadzając nieco Marka Gabriel śpiewał Feel tylko nie kazał się patrzeć i nawet nie wiem czemu. Śpiewająco pożegnaliśmy pana Marsona a następnie ja osobiście doczłapałam się z Gabrielem do 3 Maja i też postanowiłam się oddalić do mojego zakwaterowania. Tak skończył się dziwny dzień 2 lipca.
A żelki są dobre.


Powrót / Skomentuj




Zdjęcie mojego autorstwa. Chcesz poznać więcej? Kliknij.